Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzuch po porodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brzuch po porodzie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 lutego 2011

Czas spędzony razem

Mój Syn go uwielbia i nie tylko on. Powoli normuje mu się cykl dnia. Noce ślicznie przesypia, rano zawsze marudzi do ok 14 nawet, a potem znowu dziecko anioł :) W tym czasie niepokoju uwielbia kontakt, jest amatorem noszenia przez tatę i leżenia na mojej piersi/ramieniu po jedzeniu, oczywiście uwielbia jeść, ale to chyba normalne, poza tym lubi spać koło mnie, wtedy zasypia, a jak próbujemy go przenieść do łóżeczka, to wszystko ładnie pięknie, ale przy pobudce krzyk i jakby miał koszmary, dlatego wolę z nim leżeć czytając książki, wtedy wystarczy go pogłaskać, przytulić, zaśpiewać i dalej śpi uspokojony obecnością mamy - jakie to wspaniałe słowo... Cały czas do niego coś mówimy, choćby rzeczy prozaiczne, bo liczy się głos i ton, a nie słowa.
Poznajemy się z każdym dniem lepiej, bywają chwile ciężkie, ale jeden uśmiech i się o nich zapomina. Na spacerze grzecznie śpi, niestety ze względu na niskie temperatury nie wychodzimy codziennie, a jedynie przy znośnej pogodzie. Powoli dochodzę do siebie. Już normalnie się poruszam, jedynie na schodach uważam. Mogę właściwie robić wszystko, nawet ostatnio znalazłam czas i piekłam batoniki owsiane - chyba się od nich uzależniłam, muffiny dla mamy i domową pizzę. Muszę jeszcze ograniczyć noszenie Mikołaja, ale jakoś daję radę dzięki mężowi, a w przyszłym tygodniu powinno być już dobrze (od wtorku test, bo zostaję sama z Małym od 6 do 18 i tak pięć dni w tygodniu).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...