Mniej więcej to wykrzykiwał T. po wizycie do telefonu przez
kilkadziesiąt minut :) Synek ślicznie się ustawił i było widać, że 100%
Mężczyzna. Lekarz nawet mnie zapytał, co przeczuwam i - o dziwo
- powiedziałam, że Chłopca, chociaż przez większość ciąży nastawiałam
się, że będzie dziewczynka. Żywotny rozrabiaka, ale udało się wszystko
sprawdzić i jest zdrowy, prawidłowo się rozwija, a to najważniejsze. Tak
się ślicznie ułożył z jednej strony brzuszka i jak ginekolog przyłożył
sprzęt, to uciekł na drugę, a z Nim cały brzuszek :)
Z tej okazji kupiliśmy pierwszy ciuszek i dostaliśmy dwa od
znajomych, których odwiedziliśmy. Powoli zaczynamy kompletować wyprawkę,
ale mamy jeszcze trochę czasu, więc się rozglądamy i na razie
decydujemy się jedynie na ubranka, które nam wyjątkowo wpadną w oko.
Zasatanawiamy się też jak odnowić pokój, czy zmienić kolor ścian, w
którym dokładnie miejscu będzie stało łóżeczko (już wstępnie wybraliśmy
model - z szufladą - który nam odpowiada), co powiesimy, a może
namalujemy jakieś misie, wzorki z szablonu itp. Beztroskie planowanie i
tylko gdzieś na obrzeżach majaczy myśl, że to są niesamowite koszty.
Dzisiaj oglądaliśmy też różne wózki, mamy podobny gust i wstępnie kilka
wybraliśmy, musimy je jeszcze tylko porównać, wybrać kolorystykę i
zamówić, ale to później.