Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą usg. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Jestem już duży - dzisiaj termin z OM

Czysto teoretycznie dzisiaj rodzę... Taaa, coś czuję, że ten duet przez jakiś czas jeszcze w tej formie potrwa. Chociaż to zdjęcie z 35 tygodnia, więc już odrobinę nieaktualne ;)
Odnośnie tytułu: dzisiaj byłam na wizycie i wg usg Dominik waży już 3955 g (ginekolog kilka razy pomiary robił i nie chce wyjść inaczej). Spokojnie można stwierdzić, że 4 kg i to już chyba u mnie norma ;) Nie przejmuję się tym bardzo, bo główka nie jest duża, a waga jest zasługą okrągłego brzuszka i długich nóżek. Wszystko w jak najlepszym porządku, wody, pępowina, ułożenie główką w dół, szyjka miękka i już praktycznie jej nie ma, za to rozwarcie 1,5 cm, czyli jak już się zaczną skurcze, to powinno pójść szybciej niż z Mikołajem - oby! A skurcze... no właśnie na ktg nadal cisza i spokój, ale zacząć się może właściwie w każdym momencie.
Plan na najbliższe dni: w piątek ktg, to samo w poniedziałek i jak nie urodzę, to szpital na majówkę, ale mam cichą nadzieję, że w tym tygodniu może już zobaczę Synka i przytulę.

środa, 5 września 2012

Pierwsza wizyta u ginekologa

Pierwsza w tej ciąży, bo w ciąży już na 100% jestem. Tak jak się spodziewałam, jest odrobinę niższa (wcześniejsza) niż sugerowałby to termin ostatniej miesiączki, ale do tego zdążyłam się przyzwyczaić. Prawdopodobny termin porodu wg USG to początek maja. Zakładając optymistycznie, że wszystko dobrze się ułoży i nie będzie gorzej niż w pierwszej ciąży, powinnam spokojnie zdążyć z przeprowadzką w grudniu/styczniu jeszcze w miarę mobilnym stanie :) A pod koniec czerwca jako tako wyglądać na ślubie siostry. To jednak odległe plany. Na razie z radością patrzę na zdjęcie i kartę ciąży, tym razem fioletową, pierwsza była niebieska - akurat trafiona w płeć. Trochę się obawiam przepowiedni ginekologa, że skoro pierwsze dziecko było duże i rodziłam naturalnie, to i drugie może być spore, a mimo wszystko bez cięcia. Właściwie to cesarki nigdy nie chciałam, ale rodzenie ponownie 4350 g noworodka mi się średnio uśmiecha.

czwartek, 16 września 2010

Będzie chłopiec!

Mniej więcej to wykrzykiwał T. po wizycie do telefonu przez kilkadziesiąt minut :) Synek ślicznie się ustawił i było widać, że 100% Mężczyzna. Lekarz nawet mnie zapytał, co przeczuwam i - o dziwo - powiedziałam, że Chłopca, chociaż przez większość ciąży nastawiałam się, że będzie dziewczynka. Żywotny rozrabiaka, ale udało się wszystko sprawdzić i jest zdrowy, prawidłowo się rozwija, a to najważniejsze. Tak się ślicznie ułożył z jednej strony brzuszka i jak ginekolog przyłożył sprzęt, to uciekł na drugę, a z Nim cały brzuszek :)
Z tej okazji kupiliśmy pierwszy ciuszek i dostaliśmy dwa od znajomych, których odwiedziliśmy. Powoli zaczynamy kompletować wyprawkę, ale mamy jeszcze trochę czasu, więc się rozglądamy i na razie decydujemy się jedynie na ubranka, które nam wyjątkowo wpadną w oko. Zasatanawiamy się też jak odnowić pokój, czy zmienić kolor ścian, w którym dokładnie miejscu będzie stało łóżeczko (już wstępnie wybraliśmy model - z szufladą - który nam odpowiada), co powiesimy, a może namalujemy jakieś misie, wzorki z szablonu itp. Beztroskie planowanie i tylko gdzieś na obrzeżach majaczy myśl, że to są niesamowite koszty. Dzisiaj oglądaliśmy też różne wózki, mamy podobny gust i wstępnie kilka wybraliśmy, musimy je jeszcze tylko porównać, wybrać kolorystykę i zamówić, ale to później.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...