Pamiętacie wpis, w którym zastanawiałam się, jak zagospodarować balkon i między innymi zdecydowaliśmy się na piaskownicę?
Obiecałam, że napiszę czy się sprawdza, jakie są jej wady i zalety. Mąż był raczej sceptyczny, a teraz jest zadowolony i przyznaje, że się przydaje i to był dobry zakup. Ja zaczęłam się wahać, po kolejnym zamiataniu piasku ;) Tak poważniej. Dzieci bawią się chętnie, przydaje się szczególnie w deszczowe dni, gdy do piaskownicy na plac zabaw raczej wyjść nie można, albo w te bardzo słoneczne w porze szczytu, gdy tu mogą się skryć w cieniu. Pomocna była w czasie drzemki jednego, bo drugi mógł się bawić na powietrzu bez konieczności tak naprawdę wyjścia z domu. Wieszałam pranie, a Dominik się bawił.
Obiecałam, że napiszę czy się sprawdza, jakie są jej wady i zalety. Mąż był raczej sceptyczny, a teraz jest zadowolony i przyznaje, że się przydaje i to był dobry zakup. Ja zaczęłam się wahać, po kolejnym zamiataniu piasku ;) Tak poważniej. Dzieci bawią się chętnie, przydaje się szczególnie w deszczowe dni, gdy do piaskownicy na plac zabaw raczej wyjść nie można, albo w te bardzo słoneczne w porze szczytu, gdy tu mogą się skryć w cieniu. Pomocna była w czasie drzemki jednego, bo drugi mógł się bawić na powietrzu bez konieczności tak naprawdę wyjścia z domu. Wieszałam pranie, a Dominik się bawił.
