Ostatnio znowu cisza blogowa, bo kręcę i kręcę kartki na Dzień Babci i Dziadka. I pochwalę się, a co :) Więcej ujęć na blogu rękodzielniczym tu.
Dwie już poleciały, a właściwie zapakowane czekają na spacer na pocztę. Jeszcze jakieś dla mojej mamy muszę zrobić od najwspanialszych wnuków i dla mojej babci, ale tu mam jeszcze trochę czasu i czekam na dostawę kilku materiałów.
Poza tym wycinam i sklejam figurki Księżycowego Jima, Falki, Rovera,
TEDa, Eco itp. dla Mikołaja, który przeżywa fascynację już nie tylko
strażakami, ale i kosmosem... I budujemy z Lego Duplo maszyny latające,
stacje kosmiczne, robimy dostawy wody, jedzenia, odkrywamy nowe planety,
latamy poduszkowcem i takie tam - dzieje się :)
Dominik niestety znowu
coś chwycił i markotno-marudny, ale cały czas słodki i kochany.