Pada śnieg, pada śnieg, Mamo zobacz! Śnieg! Ulepimy bałwana? Pójdziemy na sanki?
Nie mogłam odmówić :) Śnieg spadł wieczorem, więc na krótko wyszliśmy i zaczęliśmy zabawę. Powstał mały bałwanek, z marchewkowym nosem i orzechowymi oczami - pierwszy w tym roku. Dzieciaki zachwycone, rodzice i babcia też. Nawet przetrwał do rana i napadało jeszcze trochę.
Uwielbiam zimowe spacery :) Było łamanie lodu w kałużach, szum rzeki, zabawy w chowanego, a popołudniu wyszliśmy jeszcze na sanki.
Moje Szkraby kochane w akcji :)