Wczoraj byliśmy na wystawianych przez przedszkolaków jasełkach, Maluchy ze żłobka były kolorową widownią. W ostatniej chwili dowiedziałam się, że mają być - o ile to możliwe - przebrane za bajkowe postaci. Nie zdążyłabym już niczego uszyć, więc wypożyczyliśmy strój. Wielkiego wyboru na takiego Skrzata nie było. Mógł być panem biedronką, ale czułka, skrzydełka i reszta zapowiadały częste ściąganie i ogólne niezadowolenie. Inną opcją był książę, ale tu problemem była korona i gruby płaszcz (w żłobku jest ciepło), plus guziki, które Bąbel usilnie próbował oderwać i przyjrzeć im się z bliska. Wybraliśmy przebranie Alladyna i bardzo, bardzo, ale to bardzo mi się podobał :) Jako mama nie jestem obiektywna, ale co tam. Było też wygodne. I nawet czapka/turban nie budziła protestów. Kilka zdjęć mojego przystojniaka - zamazane, bo robione bez lampy, by nie zakłócać pracy fotografa, ale czekamy na lepsze od niego. Oczywiście musiały być przekąski, bo inaczej Bohater tak cierpliwy i zadowolony by nie był.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubranka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubranka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 grudnia 2012
niedziela, 16 grudnia 2012
Zima, zima, zima, pada, pada śnieg...
a jak nie pada, to i tak jest zimno i trzeba się ciepło ubrać :) Ostatnio otrzymałam paczkę pełną rajstop, skarpet, czapek, rękawiczek marki Yo!.
Przyznam, że choć kupowałam niejednokrotnie skarpety i rajstopy tego producenta, to nazwa mi się nie zakodowała i za nic nie byłabym w stanie odpowiedzieć na pytanie jakie skarpety nosi M., może poza składem, rozmiarem i temperaturą w jakiej można je prać ;) Przypuszczam, że wiele z Was ma podobnie ze skojarzeniem Yo!, ale prawdopodobnie ubranka znacie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
