środa, 15 stycznia 2014

I ruszył!

Tak, tak raczkujemy już coraz lepiej. Pokazywanie przez Mikołaja i przeze mnie musiało pomóc. To samo próby skakania i chodzenia, bo wzmocniły nóżki i nagle z dnia na dzień raczkujemy. Jeszcze nie jest to prędkość światła, ale się przemieszcza zdecydowanie i w pożądanym kierunku. To teraz oczy dookoła głowy do potęgi n poproszę :)
Nie wiem czy uda mi się wgrać film, ale może. Jeżeli się nie włącza to tu link bezpośredni. Muzyka na chybił trafił, chodziło głównie o zatuszowanie mojego entuzjastycznego kibicowania :) Brawa dla Pana w szarych spodenkach poproszę :)

13 komentarzy:

  1. gromkie brawa! :) Ważne, że już zaczął teraz to kwestia bardzo krótkiego czasu jak zacznie z prędkością światła:)) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przyspieszył. Wczoraj dochodził do drzwi może, a teraz przez korytarz i inne pokoje raczkuje zwiedzając :) Co w sumie jest na razie super, bo samo zwiedzanie go cieszy. Jak już się z tym oswoi zaczną się kable, kontakty, wszelkie drobinki i inne wspaniałości :)

      Usuń
  2. Brawa;) Teraz będziecie mieć wesoło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem - doświadczenie po Mikołaju, najpierw się nie mogłam doczekać okresu mobilności większej, a potem się zastanawiałam skąd on bierze tyle energii, że cały czas w ruchu i za nim ganiam :)

      Usuń
  3. Będzie, będzie się działo... Kibicujemy dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tu pięknie bisujemy raz za razem ;)

      Usuń
  4. boski:-) slodki widok,jeszcze niedawno moj tak zaczynal,mowilam,ze raczkuje jak maly krokodylek, bo te ruchy takie jeszcze nieskoordynowane:-)) fajny chlopczyk,blondasek taki,jak moj ma wloski:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krokodylek? :D Fajny - wiem, że fajny, dla mnie najwspanialszy na równi z Mikołajem ;) A blondasek z tyłu, a z przodu i na górze w rudy wpada. Taka mieszanka nie wiedzieć skąd. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Zapraszam do mnie, do porodu coraz bliżej! Strach coraz większy ...
    Sprawdź sama!
    http://stormofhormones.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. to teraz będzie Ci uciekał :D hihihihh super :-) BRAWO!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ucieka :) Chociaż w sumie raczej goni mnie po mieszkaniu i gdzie ja tam i on. Paradoksalnie na razie zajmuje go zwiedzanie i jest spokojniej niż gdy siedział i już chciał gdzieś pójść, coś zrobić, a do końca nie potrafił. No i oczywiście śmiga o wiele szybciej już po mieszkaniu i pewniej zdecydowanie :) Kochany Bąbelek :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...