Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac zabaw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac zabaw. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Wesołe miasteczko

W sobotę Mąż miał urodziny, ale dzień przypominał raczej ten z dziecięcych marzeń ;) Żeby nie było w piątek zrobiłam karpatkę, w sobotę się trochę wyspał, a w niedzielę był tort, ale wracając do soboty. Wyszliśmy z domu po 9, więc place zabaw były nasze, a wesołe miasteczko jeszcze zamknięte. Wybraliśmy się rowerami. Pierwszym celem był duży plac zabaw, o którym już wspominałam choćby tu czy tu. Mikołaj pojeździł trochę po specjalnej trasie dla małych rowerzystów, potem wspólnie z Młodszym Bratem piaskownica, trochę zjeżdżalni i huśtawek. 
Obowiązkowe odbijanie i kopanie piłki. I tu nie tylko Mikołaj szalał, chociaż jednak zdecydowanie więcej biegał. Za to Dominik ćwiczył chodzenie i idzie mu już coraz lepiej. Zdjęć nie mam, bo stałam na bramce :)
O 11 otwierali wesołe miasteczko, więc koniec zabawy i na rowery. Tu pierwsze co się dało zauważyć, to za głośna muzyka i hałas. Tradycyjnie ceny biletów mnie szokują już. Właściwie jak tak piszę, to przypominam sobie bardzo podobny weekend rok temu, gdy Mikołaj pierwszy raz był w wesołym miasteczku, a Dominik jeszcze leżał. Tym razem już skończył 3 lata i jest wyższy, odważniejszy i na więcej atrakcji mógł wejść. Dominik też był zainteresowany, obserwował, ale jeszcze jednak jest za mały. Najpierw było szaleństwo w basenie pełnym kulek. Potem samochodziki i kolejka, a na koniec przelot helikopterem ;) I pamiętam, że kiedyś się podnosił i obniżał sterowany drążkiem, a teraz to zmienili na dwa przyciski i to już nie jest to :)
Po tylu atrakcjach powrót do domu na drzemkę i obiad, a popołudniu Myślęcinek, ale to już innym razem, bo i tak długo Was męczę ;)
 Teraz tylko zdjęcie części placu zabaw - zamek, który Mikołaj uwielbia. I nie tylko on.

środa, 9 kwietnia 2014

Spacer, niby taki sam a inny :)

Dominik rośnie jak na drożdżach. Ukradkiem minęło 11 miesięcy i zbliża się roczek. Włosy coraz dłuższe i mimo podcięcia przeze mnie nadal za długie i takie rozczochrane, więc powoli się szykuję na wizytę u fryzjera, albo zbieram odwagę na samodzielne strzyżenie maszynką, tylko tu efekt może być zaskakujący i daleki od zamierzonego :) Zęby nadal dwa i więcej chyba jeszcze przez jakiś czas nie będzie, czyli idzie w ślady Mikołaja. Coraz więcej potrafi, stawia pierwsze samodzielne kroki. Na razie dwa, trzy, ale się rozpędza i coraz częściej próbuje. Wróżę mu niedługi sukces, a sobie latanie za nim ;) Na szczęście nadal śpi w ciągu dnia - codziennie, raz, ale zawsze. Chodzi spać w okolicach 20, raczej przed, a budzi się koło 6.30-7, więc też tragedii nie ma. Jeżeli ktoś w tym miejscu pomyślał, że śpi bez przerwy to błąd krytyczny, budzi się na mleko jeszcze.
W związku z tymi zmianami, chęcią chodzenia, poznawania, dotykania wszystkiego zmieniła się też forma naszych spacerów. Wprawdzie jeszcze wytrzymuje w wózku na zakupach czy czas dotarcia do placu zabaw przetrwa całkiem spokojnie, ale jak już widzi, że się zbliżamy, to nie ma mocnych. Chce wyjść i się bawić! Co za frajda w samym siedzeniu i oglądaniu innych? Praktycznie codziennie jesteśmy na placu zabaw. Piaskownica to jego nowe królestwo, szczególnie łopatka i niszczenie moich budowli i babek. Najchętniej wychodzi jak jest też Mikołaj z nami. Poza tym odkrył przyjemność huśtania się na zwykłej i takiej podwójnej huśtawce z Bratem. Oczywiście place zabaw nam się zmieniają, bo na każdym jest coś innego, a i mi by się szybko znudziło to samo miejsce. Z Mikołajem przetrwałam tylko dlatego, że było kilka znajomych mam i czas zabaw dzieci, to był czas naszych pogaduszek. Teraz jakoś mało dzieci jest i nie wiem czy to ja w tak dziwnych godzinach chodzę, czy w złe miejsca?
Nawet spacer do lasu już nie jest taki sam, bo przecież "Mamo tam jest mech, igiełki i ja muszę być bliżej, dotknąć, powąchać", a "może to się je"? Jest ciekawie :) Chociaż opcja szybkiego marszu i spalania kalorii odpadła, to za to więcej dźwigam, oczy dookoła głowy i jeszcze umiejętność przewidywania przyszłości poproszę, bo pomysły są przeróżne.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...