Komentarz Maryś uświadomił mi, że rzeczywiście dawno nic o ciąży nie pisałam. Wspominałam na FaceBooku, ale nie na blogu. Więc garść najważniejszych informacji w skrócie:
- ostatnie USG miałam w piątek i Maluch już ważył ponad kilogram :) Jest piękny, a szyjka dobrze trzyma, więc przeprowadzką sobie nie zaszkodziłam
- nadal jest chłopcem, co lubi pokazywać na każdym badaniu ;)
- często kopie, na tyle mocno, że spokojnie mąż i Mikołaj czują
- teoretycznie do terminu porodu zostały równe 3 miesiące... jak ten czas ucieka...
- brzuch coraz większy... umówiłam się też już z koleżanką na sesję zdjęciową pod koniec lutego - mam nadzieję, że będę wtedy na siłach pozować i w domu, a nie w szpitalu