Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bracia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Bracia, mały ogrodnik

Wiem, wiem już kiedyś wpis o takim tytule był :) I też ze spaceru i też zimą, ale cóż zrobić skoro oni tacy wspaniali są? Pamiętacie zdjęcie, na którym Mikołaj pchał sanki z Dominikiem (tu)? Oficjalnie ogłaszam, że nadal jest najwspanialszym Starszym Bratem, Młodszy też jest cudowny, żeby nie było. Dominik często podchodzi do Mikołaja i go przytula, chętnie po niego do przedszkola idzie, jak dostają jedzenie, to zawsze się upominają o porcję dla drugiego i się dzielą. Oczywiście zabierają też sobie zabawki, czasami chcą dokładnie ten sam samochód/klocek/maskotkę/książeczkę/kredkę/wstaw dowolne, który akurat ma drugi, mimo że obok kilka prawie identycznych leży, ale tak już między rodzeństwem jest i ma to swój urok.
Mąż wyjechał na tydzień, Mikołaj obiecał, że będzie bardzo grzeczny i będzie mi pomagał i jest wspaniały :) Wczoraj na spacerze biegał za Dominikiem, chciał pchać wózek, dobrze, że mamy wersję terenową, którą wystarczy lekko dotknąć i jedzie, dawał buziaki, przytulali się. Za to Dominik zawsze przed wyjściem sprawdza czy wszyscy mają czapkę, rękawiczki i buciki ;)
Uwielbiam patrzeć na ich wspólne zabawy. Po powrocie do domu gorąca herbata/woda z miodem, potem układaliśmy drogi i tory wielkie, obowiązkowo z mostami. Malowaliśmy farbami i kredkami, czytaliśmy. Robili dla mnie niespodzianki (inicjatywa Mikołaja): budowle z Duplo, laurki, posprzątali książeczki - cudowni są :)



I od słowa do słowa na spacerze urodził się pomysł. Syn chce mieć kwiatka, o którego tylko on będzie dbał, takiego tylko dla niego. Doniczkowego. Pomyślałam o kaktusie, bo nie wymaga jakiejś specjalnej troski, ale te kolce (wiem, że są i odmiany niekłujące, ale akurat u nas w kwiaciarni nie było). Padło na innego, nie mam zielonego pojęcia jak się nazywa, ale pasuje kolorystycznie do pokoju i już znalazł swoje miejsce. Dzisiaj mi rano jeszcze Bąbel przypominał i upewniał się, czy jak wróci z przedszkola, to kwiatek będzie na niego czekał, sam wybrał też dla niego miejsce obok metryczki i lampek Cotton Ball Lights (muszę o nich napisać więcej) "tak by Dominik nie się ukłuł i nie zrzucił".

piątek, 31 stycznia 2014

Ku pamięci w wielkim skrócie

  • 24 stycznia - przedstawienie w przedszkolu z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Mikołaj był fantastyczny, śpiewał, tańczył, wysyłał buziaki. Pokłonił się tak, że aż musiał przyklęknąć i prawie stanął na głowie. Potem jeszcze chwilę zostałam z Dominikiem i się wspólnie bawiliśmy
  • weekend - przyjechała mama, kolęda, spacer z sankami (głównie Mikołaj na nich jeździł, trochę je pchał, a na chwilę i Dominik usiadł i Mikuś go dumnie pchał, jak na zdjęciu widać poważnie się zastanawiał, gdzie by tu pojechać, żeby było równo)
  • 27 stycznia - karnawałowy bal przebierańców organizowany w restauracji przez przedszkole. Mikołaj był Robin Hoodem, a my niczym turyści na Hawajach (kwiaty, kolorowe okulary, chusty itp.)
  • ponownie ruszyłam z kijkami na Nordic
  • 29 stycznia - Dominik skończył 9 miesięcy. Nadal jeden ząb. Pięknie bije brawo, coraz pewniej raczkuje, siada, staje przy meblach.
  • jutro, a właściwie dzisiaj jedziemy na basen (wpis) - pierwszy raz D
  • a popołudniu na Pedro's Cup
To tak w gigantycznym skrócie, żebym później pamiętała o czym napisać wstecznie.

środa, 22 stycznia 2014

Bracia

Uwielbiam te moje Szkraby i relacje między nimi.

Ostatnio siedzieliśmy wszyscy, nagle coś Tomkowi spadło i Dominik się przestraszył. Mikołaj usiadł koło niego, przytulił i "Nie bój się Dominik. Jestem tu. Ccciiiii Dominik. Nie bój się, już jestem". Poza przytuleniem był buziak i głaskanie. Kochany. Cudowni są :) 

W weekend na spacerze pełno śniegu. Mikołaj tradycyjnie na sankach (w pełnej krasie mogliście je już podziwiać tu po zakupie, tu pierwszy raz, i tu na szaleństwach na górce, są wspaniałe i polecam wszystkim) a Dominik w wózku. I cały czas Młodszy się odwracał i szukał Starszego. Goniliśmy się. Musiałam iść tak, by Mikołaj był raz z jednej, raz z drugiej, żeby cały czas go widział.
Takich sytuacji i chwil jest wiele. Odkąd Dominik raczkuje i jest mobilny częściej się bawią. Wcześniej już jednak do niego przychodził, witał się, przynosił zabawki i takie różne małe gesty. Pamiętacie jeszcze buziak w brzuch od Mikołaja na dzień dobry (klik)? 
Ostatnio coś o siostrzyczce wspomina... ;)

* W tym wpisie aż się prosi o zdjęcia razem i mam tyle cudownych chwil uwiecznionych, ale twarze znowu i powraca pytanie o publikowanie zdjęć.

** Przy okazji Google+ zmienił mi automatycznie zdjęcie ze śniegiem na takie z efektem... ;) Właściwie już nie padało, ale wygląda to ciekawie ;)

czwartek, 9 stycznia 2014

Skok rozwojowy i Dominik w liczbach

Skomentowałam wpis u Oli o nagłym skoku rozwojowym rocznego malucha i stwierdziłam, że i u nas tak jest. Co mnie nie dziwi, bo z Mikołajem było podobnie, cisza, coś tam ćwiczył i nagle: Bum! raczkuje, wspina się, klaszcze i coś tam jeszcze. Z Dominikiem teraz mamy okres, gdy nagle potrafi coś, czego niedawno nie umiał i to kilka rzeczy:
  • stoi już bardzo ładnie (klik) i coraz odważniej sięga po coś, rozgląda się, przekręca
  • stara się podnieść z leżenia na brzuchu na czworaka, tu chwyta się szczebelków łóżeczka i przechodzi do klęczek i wstaje - to mu jeszcze nie zawsze wychodzi
  • za to technika z leżenia do siadania i podciągania się opanowana :) 
  • przemieszcza się na siedząca - nie mam pojęcia jak to robi, ale sadzam go w jednym miejscu i nagle jest w drugim bez przekręcania się
  • obracanie się plecy-brzuch-plecy czy leżenie-siedzenie-leżenie, to już pikuś
  • przeprosił się z raczkowaniem i próbuje podnieść pupę i kilka kroków/kolanek pójść do przodu. 
Pomagamy mu w tym z Mikołajem i pokazujemy co i jak. Często czytam, że przy dwójce starsze się cofa - u nas tego nie ma. Jak go poproszę to w formie zabawy raczkuje, ale poza tym go to nie kręci. Za to zaczął opowiadać bajki, podaje Dominikowi zabawki, odkąd Braciszek stoi, to coraz chętniej odwiedza go w łóżeczku, a Dominik chętnie obserwuje u Majka w pokoju jego zabawy z nami. Najlepszą "zabawką" Młodszego jest właśnie Starszy Brat :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...